piątek, 27 czerwca 2014

Rozdział 34 - Koniec szkoły

Oddano poprawki . Nadszedł moment, czy Sado i Renji dostali ze wszystkich testów po czwórce. Siedzieli zdenerwowania w ławkach. Rozpieczętowali koperty, w których mieli wyniki.... Okazało się, że obaj zdali i dostaną świadectwo.
- A tak się bałem - odetchnął z ulgą Renji.
- Kto, by pomyślał porucznik się boi? - uśmiechnął się zadziornie Ichigo.
- Zamknij się! - krzyknął i złapał go za kołnierz.
- Bałeś się! - jeszcze bardzie wkurzał rudowłosego. W końcu porucznik walnął go pięścią w twarz, przez co Ichigo poleciał na drugą stronę sali i walnął w nic nieświadomą Sakurę. Odepchnęła chłopak z wielkim hukiem i wstała, mimo bólu. Spojrzała gniewnie na chłopaków.
- DRANIE! - warknęła w ich stronę i walnęła każdego w brzuch. Oni potulni, jak pieski ukucnęli i zaczęli przepraszać, gdyż gdy Sa-chan się złościła przypominała Kaukaku.

* * *

Nadszedł piątek. Ostatni dzień roku szkolnego. Dziś będą wydane świadectwa uczniom. Przyjaciele zdali ostatnią klasę i mogą iść wreszcie na studia. Każdy przyszedł ubrany na galowo. Sakura była nadal zła na chłopaków. Przecież muszę uważać. Ona nie chciała tracić swojego dziecka.
- Nie odzywajcie się do mnie. Przez mogłam stracić dziecko. Całe szczęście, że lekarz powiedział, że to nic poważnego i nic nie zagraża życiu mojemu potomstwu. A wy w końcu dorośnijcie, a szczególnie ty Ichigo. Będziesz niedługo ojciec, a ty zachowujesz się, jak jakiś niedojrzały i rozpuszczony szczeniak. Myślisz, że będę chciała by z takim kimś? Nieodpowiedzialnym, że w głowie mu tylko zabawa? - do jej oczu napłynęły łzy.
- Sa-chan - Hime podeszła do niej i złapała za rękę i odprowadziła od chłopaków. Widocznie musiała pobyć z przyjaciółką.
- Sakura - krzyknął za nią Kurosaki. To nie tak, jak ona myśli... A może jednak?
- Ichigo zostaw ją teraz samą. - zatrzymał go Sado.
- Cholera.... Ale muszę... - tłumaczył się nieporadnie. Zacisnął ręce w pięści. Myślał, ze go szlag zaraz trafi, jak straci swoją dziewczynę.

* * *

Wszyscy uczniowie zebrali się na sali gimnastycznej. Tam było rozdanie nagród, apel, krótkie ogłoszenia, oraz życzenia i ostrzeżenia na wakacje. Każdy z uczniów udał się do klasy.
- Sakura Ayasawa - została wyczytana, po odbiór swojego świadectwa. Ichigo patrzył na nią z dumą. Była bardzo inteligentna, zresztą, jak Orihime i Ishida. Sa-chan ignorowała chłopaka. Reszta klasy też otrzymała świadectwa. Ichigo wyciągnął z kieszenie małe granatowe pudełeczko, w kształcie serca. Popatrzył na niego z uczuciem i szczęściem, ale i ze smutkiem. Musiała coś zrobić, bo inaczej straci Sakurę, a tego wcale nie chciał. 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz