czwartek, 26 czerwca 2014

Rozdział 30 - Zdrajca jest wśród nas?

- Co mamy zrobić panie? - spytała jedna z piekielnych dusz.
- Sprawcie, by wszyscy myśleli, że wśród nich jest zdrajca. - Kokuto śmiał się, by szczęśliwy, ze jego zemsta się dopełni.
- Tak panie - dusza oddaliła się i zaczęła swe działania. Przybyła do świata ludzi i przybrał formę shinigamiego. Zaczaiła się na innego i przejęła jego piekielnego motyla, co dało jej przejście do Seretei. Nikt nie zorientował się, że to tylko podstęp.

* * *

W Sole Society zanotowano zgony w południowej części Rukongai, których ilość przekraczał tysiąc osób, w Seretei jeden z kapitanów dostał obrażeń. Nikt nie wiedział co się dzieje. Zwołano zebranie kapitanów.
- To wyjątkowa sytuacja. Musimy być w gotowości - mówił Yamamoto.
- Tak jest - wszyscy inni tak stwierdzili.
- Sytuacja ze zdrajcami może się powtórzyć. A wiec ogłaszam, że zdrajca jest wśród nas - spojrzał na wszystkich podejrzliwie. Każdy z nich mógł być zdrajcą i zrobić coś takiego.
- Gdzie wasze raport? - zapytał.
- Porucznicy maja je przynieść. - odpowiedział Kyoraku.

* * *

Tymczasem piekielna dusza siała chaos i zniszczenia. Mordowała, gdzie popadnie wszystkich, których spotkała po drodze, jednak zaprzestała tego i zniknęła. Została z powrotem ściągnięta do piekła i zabita. Kokuto musiał poświecić jedną z ich, by jego plan mógł iść na przód. Swój pal realizował małymi, lecz bardzo szczegółowymi krokami.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz