- Ichigo puść mnie! Ja się mogę spóźnić! - krzyknęła brązowowłosa.
- Nie mogę.
- Czemu?
- Będę tęsknił, wiesz? Wczoraj wyglądałaś naprawdę ślicznie. Cieszy mnie, że zostaliśmy królem i królową balu. - odpowiedział. Trzymał ją w swoich ramionach, wcale nie chcąc puścić.
- Co ja z Tobą mam? - westchnęła ciężko.
- I tak wiem, ze mnie kochasz i ci to nie przeszkadza. - dziewczyna się zarumieniła i szarpała się ponownie. Wiedział, że spóźni się na trening pływania.
- Proszę cię, Ichi.
- A co będę z tego miał? - zapytał.
- Dam ci całusa i kupie lody, na poprawę humoru. - uśmiechnęła się, kiedy chłopak ją puścił. Obiecała mu to, więc tak zrobi.
* * *
Przybiegła szybko przebrana na basen. jej trenera jeszcze nie było, za co było wdzięczna bogu, który tak bardzo nie kusił losu. Szczęście jej dopisało.
- Uf... Udało się! - odetchnęła z ulgą. Poprawiła czepek i gogle i wskoczyła do basenu, nie czekając na trenera.
* * *
Dostała pracę domową, czyli nadrobić sto basenów w stylu grzbietowym. Jej trener nie przyszedł, a dostała wiadomość od jego kolegi, bo jakie tam ważne sprawy. Przez takiego trenera to może tylko przegrać zawody dziewczyna. To jej się nasuwało na myśl. Miała powoli dosyć tego nauczyciela.
Pół godziny później
Wyszła z basenu zmordowana i zmęczona. Przypomniał sobie, że obiecała coś Ichi'emu. Poszła do spożywczaka po lody i gdy tylko go spotkała dała mu namiętnego całusa, który szybko odwzajemnił. Nie trwało to zbyt długo, gdyż zajadali się potem lodami, karmiąc siebie nawzajem. Nie wiedzieli, że ich ta sielanka może się skończyć dosyć szybko, bo chodzą posłuchy o nowym złu, które czai się w ciemnościach.
- A co będę z tego miał? - zapytał.
- Dam ci całusa i kupie lody, na poprawę humoru. - uśmiechnęła się, kiedy chłopak ją puścił. Obiecała mu to, więc tak zrobi.
* * *
Przybiegła szybko przebrana na basen. jej trenera jeszcze nie było, za co było wdzięczna bogu, który tak bardzo nie kusił losu. Szczęście jej dopisało.
- Uf... Udało się! - odetchnęła z ulgą. Poprawiła czepek i gogle i wskoczyła do basenu, nie czekając na trenera.
* * *
Dostała pracę domową, czyli nadrobić sto basenów w stylu grzbietowym. Jej trener nie przyszedł, a dostała wiadomość od jego kolegi, bo jakie tam ważne sprawy. Przez takiego trenera to może tylko przegrać zawody dziewczyna. To jej się nasuwało na myśl. Miała powoli dosyć tego nauczyciela.
Pół godziny później
Wyszła z basenu zmordowana i zmęczona. Przypomniał sobie, że obiecała coś Ichi'emu. Poszła do spożywczaka po lody i gdy tylko go spotkała dała mu namiętnego całusa, który szybko odwzajemnił. Nie trwało to zbyt długo, gdyż zajadali się potem lodami, karmiąc siebie nawzajem. Nie wiedzieli, że ich ta sielanka może się skończyć dosyć szybko, bo chodzą posłuchy o nowym złu, które czai się w ciemnościach.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz