- Jesteś już gotowa? Spóźnimy się! - krzyknął już z irytowany Ichigo.
- Chwila, już schodzę. - chłopak wypuszczał powietrze z ust, z bardzo charakterystycznym świstem. Nie lubił długo czekać.
- Okej - burknął niezadowolony. Słychać było stukot obcasów, co oznaczało, że dziewczyna wreszcie szła. Ichi odetchnął z ulgą. Musieli już być na miejscu. Stanęła w progu i dosłownie oniemiał. Jego buzia wszystko wyrażała. Był zszokowany, tym, że tak pięknie wygląda. Przełknął nerwowo ślinę zarumieniony. Odwrócił wzrok. W twej czarnej, falbankowej sukience od niego prezentowała swoje atuty doskonale. Odsłonięte ramiona, plecy, nogi i zaraz jej piersi. Sa-chan się okręciła. Jej niesforne, rozpuszczone dotąd włosy zastępował królewski kucyk, z ładną kokardą.
- I jak wyglądam? - zapytała.
- Pięknie. - chłopak się uciszył, czując się bardziej zakłopotany. Mama Sakury zrobiła im pamiątkowe zdjęcie. To był dla nich wyjątkowy wieczór.
* * *
Znaleźli się na sali gimnastycznej, która była przyozdobiona serpentynami, balonami i kulą, jak w dyskotece. Po prawej stronie były stoiska z jedzeniem i piciem. Po lewej lada, za której stał didżej. Na środku był parkiet na którym tańczyły już pary, w rytm szalonej, rytmicznej muzyki. Sa-chan pociągnęła chłopa na środek. Rwała ją do tańca. Zauważyli swoich przyjaciół. Ichigo zaciągnął ją tam. Jego dziewczyna nie była z tego faktu zadowolona, ale udała szczery uśmiech.
- Yo.
- Cześć - dziewczyna uśmiechnęła się szerzej. Był tu Sado, Hime, Renji, Rukia i Ishida.
- Cześć - każdy z przyjaciół odpowiedział tym przywitaniem.
- Jak tam? - zapytała -Sachan. Jednak nikt nie odpowiedział, bo zaczęli się patrzeć na Sakurę.
- Dasz nam z nią zatańczyć? - spytał Sado, Ishida i Renji, będąc zarumienieni.
- Nie ma takiej opcji.
- Co? - burknęła zawstydzona dziewczyna.
* * *
Grupka przyjaciół tańczył wspólnie. Ichigo był zły, wręcz wściekły, że na innych zrobiła, aż takie wrażenie jego dziewczyna. Był bardzo blisko niej. Dziewczyna posłusznie trzymała się jego. Czuła się przy nim bezpiecznie i wcale nie chciała wszczynać kłótni. Puszczano wolną muzykę. Chłopak oddalił się z dziewczyną, trochę dalej. Przyciągnął ją do siebie i objął w pasie. Ona zaś zarzuciła mu na kark ręce i splotła palce dłoni. Ucałował ją w czoło.
- I jak się bawisz? - zapytał.
- Świetnie, bo jestem z Tobą.
- Naprawdę? - nie wierzył.
- Naprawdę kochany. - zapewniła.
- To dobrze, ciesze się. - odetchnął ponownie z ulgą.
* * *
Nadeszło głosowanie. Na króla i królową balu. Wszyscy oddawali głosy do specjalnej skrzynki. Głosowanie nie trwało długo. Wrócili do zabawy. Znów puszczano muzykę, dopóty nie ogłoszono wyników. Na środku stanęła nauczycielka i zaczęła mówić:
- Królem balu zostaje.... Ichigo Kurosaki - chłopak był w wielkim szoku i jego przyjaciele popchnęli ich na środek.
- Natomiast Królową.... Sakura Ayasewa. - Sa-chan tak się ucieszyła, ze pobiegła do swojego chłopak przytulając się.
- Jesteśmy najlepsi - uśmiechała się.
- Mamy jeszcze miejsca specjalne, w postaci siostry i brata pary. Są nimi: Ishida Uryu i Orihime Inuoe - przyjaciel też byli tym zaskoczenie, ale posłusznie wyszli na środek. Wszystkim założono korony na głowę i zwycięska para zaczęła tańczyć wolnego. Ichi nie mógł wytrzymać i w końcu ucałował swoja wybrankę serce, Ona odwzajemniała to. Ich pocałunek trwał dosyć długo, a wokół nich było słychać tylko gwizdania. Byli popularną parą w szkole. Reszta balu była udana. Gdy nadszedłszy koniec, wszyscy rozeszli się do domów.
- Chwila, już schodzę. - chłopak wypuszczał powietrze z ust, z bardzo charakterystycznym świstem. Nie lubił długo czekać.
- Okej - burknął niezadowolony. Słychać było stukot obcasów, co oznaczało, że dziewczyna wreszcie szła. Ichi odetchnął z ulgą. Musieli już być na miejscu. Stanęła w progu i dosłownie oniemiał. Jego buzia wszystko wyrażała. Był zszokowany, tym, że tak pięknie wygląda. Przełknął nerwowo ślinę zarumieniony. Odwrócił wzrok. W twej czarnej, falbankowej sukience od niego prezentowała swoje atuty doskonale. Odsłonięte ramiona, plecy, nogi i zaraz jej piersi. Sa-chan się okręciła. Jej niesforne, rozpuszczone dotąd włosy zastępował królewski kucyk, z ładną kokardą.
- I jak wyglądam? - zapytała.
- Pięknie. - chłopak się uciszył, czując się bardziej zakłopotany. Mama Sakury zrobiła im pamiątkowe zdjęcie. To był dla nich wyjątkowy wieczór.
* * *
Znaleźli się na sali gimnastycznej, która była przyozdobiona serpentynami, balonami i kulą, jak w dyskotece. Po prawej stronie były stoiska z jedzeniem i piciem. Po lewej lada, za której stał didżej. Na środku był parkiet na którym tańczyły już pary, w rytm szalonej, rytmicznej muzyki. Sa-chan pociągnęła chłopa na środek. Rwała ją do tańca. Zauważyli swoich przyjaciół. Ichigo zaciągnął ją tam. Jego dziewczyna nie była z tego faktu zadowolona, ale udała szczery uśmiech.
- Yo.
- Cześć - dziewczyna uśmiechnęła się szerzej. Był tu Sado, Hime, Renji, Rukia i Ishida.
- Cześć - każdy z przyjaciół odpowiedział tym przywitaniem.
- Jak tam? - zapytała -Sachan. Jednak nikt nie odpowiedział, bo zaczęli się patrzeć na Sakurę.
- Dasz nam z nią zatańczyć? - spytał Sado, Ishida i Renji, będąc zarumienieni.
- Nie ma takiej opcji.
- Co? - burknęła zawstydzona dziewczyna.
* * *
Grupka przyjaciół tańczył wspólnie. Ichigo był zły, wręcz wściekły, że na innych zrobiła, aż takie wrażenie jego dziewczyna. Był bardzo blisko niej. Dziewczyna posłusznie trzymała się jego. Czuła się przy nim bezpiecznie i wcale nie chciała wszczynać kłótni. Puszczano wolną muzykę. Chłopak oddalił się z dziewczyną, trochę dalej. Przyciągnął ją do siebie i objął w pasie. Ona zaś zarzuciła mu na kark ręce i splotła palce dłoni. Ucałował ją w czoło.
- I jak się bawisz? - zapytał.
- Świetnie, bo jestem z Tobą.
- Naprawdę? - nie wierzył.
- Naprawdę kochany. - zapewniła.
- To dobrze, ciesze się. - odetchnął ponownie z ulgą.
* * *
Nadeszło głosowanie. Na króla i królową balu. Wszyscy oddawali głosy do specjalnej skrzynki. Głosowanie nie trwało długo. Wrócili do zabawy. Znów puszczano muzykę, dopóty nie ogłoszono wyników. Na środku stanęła nauczycielka i zaczęła mówić:
- Królem balu zostaje.... Ichigo Kurosaki - chłopak był w wielkim szoku i jego przyjaciele popchnęli ich na środek.
- Natomiast Królową.... Sakura Ayasewa. - Sa-chan tak się ucieszyła, ze pobiegła do swojego chłopak przytulając się.
- Jesteśmy najlepsi - uśmiechała się.
- Mamy jeszcze miejsca specjalne, w postaci siostry i brata pary. Są nimi: Ishida Uryu i Orihime Inuoe - przyjaciel też byli tym zaskoczenie, ale posłusznie wyszli na środek. Wszystkim założono korony na głowę i zwycięska para zaczęła tańczyć wolnego. Ichi nie mógł wytrzymać i w końcu ucałował swoja wybrankę serce, Ona odwzajemniała to. Ich pocałunek trwał dosyć długo, a wokół nich było słychać tylko gwizdania. Byli popularną parą w szkole. Reszta balu była udana. Gdy nadszedłszy koniec, wszyscy rozeszli się do domów.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz