- Jesteście przyjaciółmi Sakury? - zapytała kobieta po trzydziestce. Miała czarne, krótkie włosy i szare oczy. Była wysoka i szczupła.
- Tak - odpowiedział Ichigo, stojąc wraz z Ishidą, Hime i Sado.
- Widzieliście ją może? - w głosie kobiety było można wyczuć zmartwienie.
- Nie, a coś się stało? - zapytała Hime.
- Ona zniknęła. Nie wróciła na noc do domu.
- Że niby, jak to?! - krzyknął Ichigo.
- Zadzwoniłam już na policje.- dodała kobieta.
- Dobrze, w razie czego będziemy jej szukać. - zapewnił Ichi.
- Dziękuje bardzo. - matka odeszła.
- Cholera. Gdzie ona jest? - wyszeptał.
- Kurosaki! - warknął Ishida.
- Nie idziemy do szkoły, szukamy jej. Ona jest ważniejsza. Ja ją.... - w porę ugryzł się w język rumieniąc się.
- Spokojnie Kurosaki-kun. Znajdziemy ją - położyła dłoń na barku Ichiga, właśnie Inoue.
- Mam nadzieje, bo jak nie... Zabije każdego, kto ją skrzywdzi.
- Uspokój się, Ichigo - zaczął Sado.
* * *
Sakura została przypięta do słupa. Yukine wprowadzał ostatnie poprawki do swojej maszyny. Niedługo wszystko miało być gotowe. Broń zdolna zniszczyć całe Seretei. Uśmiechał się szatańsko. Podszedł do dziewczyny i zaczął podwijać jej bluzkę. Sam musiał przyznać, że była naprawdę piękną osóbką. Matka natura nie próżnowała. Zaczął ją delikatnie dotykać pod bluzką. Dziewczyna krzyczała. Nie chciała tego. Oblizał jej wargę i wbił się mocno w jej usta. Był straszliwie podniecony, na jej widok. Sa-chan nie odwzajemniała pocałunku. Przed oczami miała tylko Ichiga. Tak bardzo chciała do niego.
- Ichigo! Uratuj mnie Kurosaki-kun! - krzyczała. Szarpała się. Chciała uciec. Yukine oderwał się i dała dziewczynie siarczystego liścia w policzek. Na nim został ślad dłoni. Dziewczyna poczuła pieczenie. Matka Lili siedziała w swojej sypialni, nawet nie wiedząc, co jej mąż robi z jej własną córką. Jednak po chwili wyszła i poszła do sypialni męża. To co zobaczyła było dla niej szokiem.
- Odsuń się od niej - momentalnie jej moc duchowa wzrosła. Nie mogła pozwolić, by i ją wykorzystał.
- A co mi niby zrobisz?
- Zabije cię. - syknęła w jego stronę i wyjęła swój miecz, przepełniony Cerem. Dla niej też stworzył ta broń. Zaczęła biec w jego w stronę i zamachała się, tworząc ranę na jego plecach. Ten się odsunął na bok.
- Ty suko! - krzyknął.
- Mamo nie! - Yukine pozbierał się i zadał Lili trzy śmiertelne ciosy w serce, w brzuch i szyje. Ta opadła nie mogąc oddychać. Sakura zaczęła płakać. Jej mama została na jej własnych oczach zabita.
- Należało ci się! Przerwała nam zabawę, Sakuro. Pobawimy się później, a teraz chodź!
* * *
- I co?
- Nie ma jej. - opowiedziała Inoue.
- Przeszukaliśmy wszędzie. - dodał Sado.
- Spokojnie, Kurosaki - uspokajała Ishida.
- Sakura!!! - krzyczał cały roztrzęsiony chłopak. Nie wiedział, już gdzie szukać. Jedyną nadzieją może być Urahara-san. On musiał wiedzieć, gdzie jest. Nie mógł jej stracić. Była dla niego zbyt ważna.
- Ichigo! Uratuj mnie Kurosaki-kun! - krzyczała. Szarpała się. Chciała uciec. Yukine oderwał się i dała dziewczynie siarczystego liścia w policzek. Na nim został ślad dłoni. Dziewczyna poczuła pieczenie. Matka Lili siedziała w swojej sypialni, nawet nie wiedząc, co jej mąż robi z jej własną córką. Jednak po chwili wyszła i poszła do sypialni męża. To co zobaczyła było dla niej szokiem.
- Odsuń się od niej - momentalnie jej moc duchowa wzrosła. Nie mogła pozwolić, by i ją wykorzystał.
- A co mi niby zrobisz?
- Zabije cię. - syknęła w jego stronę i wyjęła swój miecz, przepełniony Cerem. Dla niej też stworzył ta broń. Zaczęła biec w jego w stronę i zamachała się, tworząc ranę na jego plecach. Ten się odsunął na bok.
- Ty suko! - krzyknął.
- Mamo nie! - Yukine pozbierał się i zadał Lili trzy śmiertelne ciosy w serce, w brzuch i szyje. Ta opadła nie mogąc oddychać. Sakura zaczęła płakać. Jej mama została na jej własnych oczach zabita.
- Należało ci się! Przerwała nam zabawę, Sakuro. Pobawimy się później, a teraz chodź!
* * *
- I co?
- Nie ma jej. - opowiedziała Inoue.
- Przeszukaliśmy wszędzie. - dodał Sado.
- Spokojnie, Kurosaki - uspokajała Ishida.
- Sakura!!! - krzyczał cały roztrzęsiony chłopak. Nie wiedział, już gdzie szukać. Jedyną nadzieją może być Urahara-san. On musiał wiedzieć, gdzie jest. Nie mógł jej stracić. Była dla niego zbyt ważna.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz