- Bo ja... - przerwał na chwilę.
- Co się stało? - zapytała.
- Kocham cię - mruknął zażenowany chłopak.
- Co się stało? - zapytała.
- Kocham cię - mruknął zażenowany chłopak.
- Że co?
- Naprawdę kocham cię mocno. Tak bardzo bałem się, że cie już stracę. - dodał jeszcze po chwili.
- Ale...? Jak to?
- Kocham cię. - powtórzył. Serce dziewczyny wykonało wielkie salto. Cieszyła się, że jednak jej uczucie jest odwzajemnione.
- Ichigo... Ja ciebie też - odpowiedziała Sa-chan. Kurosaki odetchnął z ulgą i w końcu złączył usta w namiętnym pocałunku. Przyciągnął do siebie bardziej dziewczynę. Ona objęła go za szyje, mocniej wbijając się w jego usta. Oboje czule szczęście, radości, że ich uczucie wreszcie połączyło się w jedno. Stali się jednym sercem. Już nie byli przyjaciółmi, stali się teraz kochankami własnej miłości. Trafiła w nim strzała kupidyna. Według niego byli pisani sobie od początku. Chłopak położył dziewczynę na zimnej podłodze. Oderwał się.
- Naprawdę bardzo się bałem, że Cię już nigdy nie zobaczę. Ciesze się, że już po wszystkim. Niebezpieczeństwo minęło. Pokonałem Yukine. Od teraz już będziemy razem. - szybko powiedział i znów pocałował ją. Ich usta łączyły się w przyjemności, wypełniającej ich ciała po brzegi, powodując małe dreszcze. Obydwoje cieszyli się swoim małym szczęściem. Od tego czasu stali się parą.
* * *
Wszystko skończyło się szczęśliwie. Wrócili razem do szkoły. Wszyscy na wieść, że są razem byli totalnie zszokowani. Nikt nie sądził, że ta dwójka naprawdę będzie kiedyś chłopakiem i dziewczyną.
- I co jesteście tacy zdziwieni? - zapytał Ichigo, oplatając ramieniem swoją dziewczynę.
- Po prostu... Ty zawsze taki byleś. Niechętny na różne typu spotkania towarzyskie i tyle. - stwierdził Mizuiro.
- I-chi-go czy to twoja pierwsza dziewczyna? - zapytał Keigo.
- Zamknij się. Nie twoja sprawa - warknął zarumieniony. Sa-chan wtuliła się w chłopaka, czując jego ciepło, jak i szybsze bicie jego serca.
- Chyba masz rację Keigo - zaśmiała się z wrednym uśmiechem Tatsuki.
- Zamknijcie się - krzyczała truskawka. To było słodkie i urocze, jak się zawstydzał.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz