Z Sakurą ostatnio nie było dobrze. Miały napady omdleń i wymioty. Dusiła się, więc leżała w łóżku. Niestety, kiedy ponownie zemdlała zabrano ją na pogotowie, tam zrobiono jej badania, które świadczyły o tym, że jest w ciąży. Dziewczyna była tym tak zszokowana, że ponownie zemdlała. Nikt nie wiedziała o tym. Musiała powiedzieć swoim przyjaciołom, chłopakowi i matce. Jednak miała przeczucie, że nikt nie będzie z tego powodu skakał z radości.
* * *
Była już omówiona ze wszystkimi w małej kawiarence niedaleko parku. Była bardzo zdenerwowana i zestresowana. Zamówiła sobie gorącą czekoladę, którą piła powoli, by jakoś się odstresować. W torebce trzymała wyniki usg, była już w pierwszym miesiącu ciąży, nie było tego widać, ale dziecko się rozwijało. Kiedy pierwszy dotarł Ichigo, jeszcze bardziej się przeraziła, niż zazwyczaj.
- Cześć - ucałował dziewczynę w policzek siadając koło niej i przyciągając do siebie. Ona się rozpłakała. Bardzo chciała mieć dziecko, ale nie wiedział, jak na to chłopak zareaguje, czy on będzie też go pragnął. Bała się, że ją zostawi, z tego powodu. W jej głowie kłębiły się wątpliwości na temat miłości Ichiga do niej.
- Co się stało? - zapytał, czule głaszcząc ją po głowie.
- Ja.... - nie zdążyła odpowiedzieć, a wszyscy inni doszli do ich stolika i zasiedli.
- O czym chciałaś porozmawiać? - spytał Ishida. Wzięła głęboki wdech i jeszcze bardziej roniła łzy.
- Jestem w ciąży - powiedziała, wyciągając z torebki kopertę i pokazała wszystkim dokumenty.
- Że niby, jak to? - wydukał zaskoczony Ichigo. Reszta się nie odzywała, bo była w szoku.
- Co ci strzeliło do głowy? - krzyczała matka.
- Kto jest ojcem dziecka? - zapytała Truskawka.
- Ty, Ichigo - odpowiedziała i czuła, jak kolejne łzy płyną po jej policzkach.
- Ty chyba żartujesz? - oburzony ton matki sprawiał, że dziewczyna spakowała rzeczy i uciekła z kawiarni. Ona po prostu wiedział, co będzie.
- Zaczekaj - krzyknął za nią chłopak. Nadal był tą wieścią oszołomiony, ale ona chciał być ojcem, może nie teraz, ale weźmie odpowiedzialność, za to co zrobił.
* * *
Truskawka znalazł dziewczynę w parku siedząca na ławce, która płakała zawzięcie. Podszedł do niej i mocno w siebie wtulił. Uśmiechał się sam do siebie. Ich dziecko, to owoc ich łączącej miłości.
- Zostaw mnie. Przecież nie chce mnie, prawda?
- Nie gadaj bzdur. Byłem tylko zaskoczony. Ciesze się, z naszego dziecko. Na pewno się poradzimy. Będzie dobrze. Chcę być ojcem. Nasi przyjaciele też się cieszą, ale twoja matka była tak wściekła, że kazała ci nie wracać do domu. Ale mi matka. Zamieszkasz u mnie, dobrze? - zaproponował.
- Moja matka... Tak powiedziała? - dziewczyna jeszcze bardziej się rozpłakała, ale cieszyła się, że nie straci chłopaka, ani przyjaciół. Odwzajemniła tulasa chłopaka. Było jej smutno, że jej matka wyrzuciła ją z domu. Zraniła ją tym. Ichigo postanowił zaopiekować się Sakurą, gdyż ona była jego miłością i w ogóle usiał wziąć odpowiedzialność za swój czyn, to przez nią, ona jest teraz w ciąże, ale nie żałuje tego. Chciał mieć to dziecko.
- Cześć - ucałował dziewczynę w policzek siadając koło niej i przyciągając do siebie. Ona się rozpłakała. Bardzo chciała mieć dziecko, ale nie wiedział, jak na to chłopak zareaguje, czy on będzie też go pragnął. Bała się, że ją zostawi, z tego powodu. W jej głowie kłębiły się wątpliwości na temat miłości Ichiga do niej.
- Co się stało? - zapytał, czule głaszcząc ją po głowie.
- Ja.... - nie zdążyła odpowiedzieć, a wszyscy inni doszli do ich stolika i zasiedli.
- O czym chciałaś porozmawiać? - spytał Ishida. Wzięła głęboki wdech i jeszcze bardziej roniła łzy.
- Jestem w ciąży - powiedziała, wyciągając z torebki kopertę i pokazała wszystkim dokumenty.
- Że niby, jak to? - wydukał zaskoczony Ichigo. Reszta się nie odzywała, bo była w szoku.
- Co ci strzeliło do głowy? - krzyczała matka.
- Kto jest ojcem dziecka? - zapytała Truskawka.
- Ty, Ichigo - odpowiedziała i czuła, jak kolejne łzy płyną po jej policzkach.
- Ty chyba żartujesz? - oburzony ton matki sprawiał, że dziewczyna spakowała rzeczy i uciekła z kawiarni. Ona po prostu wiedział, co będzie.
- Zaczekaj - krzyknął za nią chłopak. Nadal był tą wieścią oszołomiony, ale ona chciał być ojcem, może nie teraz, ale weźmie odpowiedzialność, za to co zrobił.
* * *
Truskawka znalazł dziewczynę w parku siedząca na ławce, która płakała zawzięcie. Podszedł do niej i mocno w siebie wtulił. Uśmiechał się sam do siebie. Ich dziecko, to owoc ich łączącej miłości.
- Zostaw mnie. Przecież nie chce mnie, prawda?
- Nie gadaj bzdur. Byłem tylko zaskoczony. Ciesze się, z naszego dziecko. Na pewno się poradzimy. Będzie dobrze. Chcę być ojcem. Nasi przyjaciele też się cieszą, ale twoja matka była tak wściekła, że kazała ci nie wracać do domu. Ale mi matka. Zamieszkasz u mnie, dobrze? - zaproponował.
- Moja matka... Tak powiedziała? - dziewczyna jeszcze bardziej się rozpłakała, ale cieszyła się, że nie straci chłopaka, ani przyjaciół. Odwzajemniła tulasa chłopaka. Było jej smutno, że jej matka wyrzuciła ją z domu. Zraniła ją tym. Ichigo postanowił zaopiekować się Sakurą, gdyż ona była jego miłością i w ogóle usiał wziąć odpowiedzialność za swój czyn, to przez nią, ona jest teraz w ciąże, ale nie żałuje tego. Chciał mieć to dziecko.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz