Ichigo przyszedł do przedpokoju. Na dywanie leżał list, zaadresowana właśnie do niego. Chłopak zdziwiony tym, wrócił do swojego pokoju. Usiadł na łóżku i rozerwał kopertę. Wypadła mała karteczka, w kształcie serca, oraz oraz kwiat czerwonej róży. Rozdziawił usta, a jego źrenice w oczach się poszerzyły. Powąchał róże. Wiedział, ze to od jego miłości..... Następnie zaczął czytać liścik.
Drogi Ichigo!
Przepraszam, że to do ciebie piszę, ale my nie możemy być razem!
Musimy zerwać! Muszę wyjechać! Ktoś chce mnie zabić! Ciągle śledzi! Boje się o siebie
i muszę wyjechać! Te słowa które teraz pisałam, same w sobie są dla mnie bolesne, bo wiem,
jak ja kocham ciebie, i jak ty kochasz mnie! Musimy zerwać! Przepraszam! Mam nadzieje,
że mi wybaczysz! Nie wiem, czy jeszcze kiedyś wrócę! Nie mogę tu dłużej zostać! Ktoś czyha
na mnie. Dostaje pogróżki, że mnie zabiją! Musze uciekać! Wybacz mi! To tak bardzo boli!
Nie chce ciebie opuszczać! Z tobą jest mi cudownie. Twoja obecność nadała sens mojemu życiu i poczułam, że ty mógłbyś być moim jedynym! Ale niestety muszę uciekać! Nie bądź zły!
Nie załamuj się! Nie szukają mnie! Nie chce by coś ci się stało! Lepiej będzie naprawdę,
jak odejdę! Wiem, że czemu ci tego wcześniej nie powiedziałam! Bo nie chciałam byś się
obwiniał za to, że ja jestem w niebezpieczeństwie! Kocham cię! Kocham cię ponad wszystko!
Żegnaj! Wybacz mi proszę!
Twoja miłość i szczęście
Chłopak o razu wstał gwałtownie i zaczął się ubierać w swoje buty i kurtkę. Musiał JĄ dogonić, by nie uciekła mu. Wybiegł z domu i biegł, co ile sił w nogach miał. Pierwszy raz pokochał kogoś tak wyjątkowego! Zacisnął pięści! Mimo wszystko kilka łez poleciało z jego oczu. Minął park, prze który to zawsze razem chodzili we dójkę na spacer. Następnie przebiegł na drugą stronę pasów. Za centrum handlowym znajdował się jej dom. Kiedy już znalazł się przed drzwiami zapukał.... Nikt nie odpowiadał. Zrozpaczony pukał cały czas. Upadł na kolana i zaczął walić pięściami o ziemię. Jego gorze i słone łzy spływała na ziemię. Poczuł , jak jego serce rozlatuje się na małe kawałeczki. Tak dawno nie płakał. Drzwi zostały lekko uchylone. Dziewczyna właśnie wychodziła. Zaskoczona, zobaczyła , jak Ichigo płacze.
- Ichigo! - powiedziała kucając ze szklankami w oczach. Chłopak uniósł głowę i szybko przyciągnął do siebie dziewczynę.
- Nie opuszczaj mnie proszę! Kocham cię! Bez ciebie moje życie zblaknie, straci swoją egzystencję! - odpowiedział z widocznym żalem, smutkiem w głosie.
- Ja..... Nie rozumiesz, że ktoś chce mnie zabić!
- Obronie ciebie. Tylko proszę nie opuszczaj mnie! Będę z Tobą, tylko nie wyjeżdżaj! - chłopak mówił, przygaszonym głosem, ale potem ryknął do niej z uczuciem.
- Ale... - nie zdążyła się wysłowić, a chłopak już złączył ich ustaw namiętnym pocałunku.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz